Będzie woda mineralna z Grabnika?

Obrazek
krasnobludek
Administrator
Posty: 350
Rejestracja: 22 lis 2016, 16:45

Będzie woda mineralna z Grabnika?

Postautor: krasnobludek » 06 lut 2018, 16:36

Prace miały zacząć się jeszcze w 2009 r. Przez kilka lat niewiele się w tej sprawie działo. Wygląda na to, że rozlewnia wód w krasnobrodzkim Grabniku jednak powstanie.
O tym, że polsko-amerykańska spółka Quincepol chce sprzedawać wodę z okolic Krasnobrodu, mieszkańcy Zamojszczyzny dowiedzieli się jeszcze w 2009 r. W Grabniku miała powstać wówczas rozlewnia i pijalnia. Na kilka lat sprawa jednak ucichła. Teraz odżyła na nowo.
Woda z okolic Krasnobrodu od dawna słynie ze swoich właściwości. Jest smaczna, czysta oraz – jak wierzy wielu mieszkańców naszego regionu – ma właściwości lecznicze. Można się o tym przekonać, odwiedzając słynną, krasnobrodzką kapliczkę na wodzie (to miejsce znane z maryjnych objawień). Woda z bijącego tam źródełka świetnie podobno sprawdza się m.in. w dolegliwościach skórnych. Są też tacy, którzy twierdzą, iż jest w stanie przywrócić gasnącą (ale jeszcze się tlącą!) miłość.

Zakład ze szkła i kamienia
W jaki sposób o walorach krasnobrodzkiej wody dowiedziała się się polsko-amerykańska spóła Quincepol? W 2009 r. opowiadał nam o tym Zbigniew Michalski, ówczesny wiceburmistrz Krasnobrodu. Podobno jedna z miejscowych kobiet nabrała wody ze źródła i zawiozła w butelce do siedziby owej spółki. Tam odpowiednio ją zareklamowała. Próbkę zbadano. Okazało się, że krasnobrodzka woda jest czysta, smaczna i ma znakomity skład. W efekcie szefowie spółki skontaktowali się z krasnobrodzkim UM.

Stworzono projekt oraz zaczęto rozmawiać o zakrojonej na szeroką skalę inwestycji. Jak zapewniał Jan Danilczuk, ówczesny prezes Quincepolu spółka chciała wówczas wybudować zakład oparty na nowoczesnej technologii, ale wkomponowany w miejscowy krajobraz (miał zostać postawiony z kamienia, szkła i drewna).

Do wydobycia krasnobrodzkiej wody mineralnej mieli być zatrudnieni znakomici fachowcy. W zakładzie miało też pracować kilkudziesięciu mieszkańców gminy. Nie tylko. Planowano także budowę laboratorium i pijalni. Całość miała pochłonąć kilkadziesiąt milionów złotych. Co w zamian? Po zakończeniu budowy wodę z okolic Krasnobrodu spółka chciała sprzedawać w naszym kraju, ale także w USA. Liczono na duże zyski.

Kamień węgielny pod tę inwestycję wmurowano 16 czerwca 2009 r. Inwestor uzyskał pozwolenie wodnoprawne, ale budowa... jakoś nie ruszyła. Jak donosiła zaintrygowana tym prasa, w Grabniku powstało na gruntach należących do spółki kilka głębokich studni, a w 2014 r. inwestor przystąpił do prac ziemnych (wyrównano m.in. teren pod inwestycję). Ponadto spółka wystarała się w zamojskim Starostwie Powiatowym o wydanie nowego pozwolenia wodnoprawnego (poprzednie wygasło). Zostało ono wydane, ale na tym się skończyło. To się jednak zmienia.

Z głębokich pokładów– Spółka (Quincepol – przyp.red.) zmieniła nazwę na „Nativiana Roztocze”. Jej przedstawicielebyli u nas ostatnio kilka razy – zapewnia Kazimierz Misztal, burmistrz Krasnobrodu. – Wygląda na to, że budowa zakładu się jednak rozpocznie.
Jeśli on powstanie, na pewno zatrudnienieznajdzie w nim ok. 30 osób. Ponadto spółka wyremontuje ok. 3-kilometrowy odcinekdrogi do Grabnika. O szczegóły
tej sprawy należy jednak pytać w zamojskim Zarządzie Dróg Powiatowych.
– Pod koniec ub. roku spółka zgłosiła się do nas o wydanie warunków technicznych na budowę takiej drogi prowadzącej do Grabnika (z okolic Suchowoli
– przyp. red.). Teraz to traktgruntowy – potwierdza Andrzej Szponar, kierownik działu technicznego zamojskiego ZDP.
Kiedy roboty (drogowe i budowlane)w Grabniku ruszą? Niewiadomo. Burmistrz Krasnobrodu zapewnia, iż spółka w przyszłościwydobywać będzie wodę
z pokładów znajdujących się ok. 100 metrów pod ziemią. Dlatego obawy niektórych okolicznych mieszkańców, iż w związku z jej działalnością, w okolicznych
studniach zabraknie wody są nieuzasadnione.Co na to wszystko mieszkańcy gminy?
– Trzymam kciuki za inwestorów. Taki zakład na pewno jest potrzebny. Jeśli woda mineralna Grabniczanka (tak już sięją nazywa – przyp. red.) będzie
równie sławna jak np. Nałęczowianka czy Cisowianka, to wszyscy na tym skorzystamy. Pijalnia na pewno ściągnie turystów –raduje się jeden z mieszkańców
Krasnobrodu (od niego dowiedzieliśmy się o wznowionych przygotowaniach do budowyzakładu w Grabniku). – Ludzie obawiają się wprawdzie tirów
i hałasu, ale ja myślę, że gra jest warta świeczki. Bo nasza woda nie ma sobie równych!
– O tym zakładzie mówi się od lat. Ale na razie nic się niedzieje... Co więc można powiedzieć? – mówi ze stoickim spokojem inny mieszkaniec gminy Krasnobród.
bn


źródło:
Kronika Tygodnia Nr.6 z 6 lutego 2018 r.

Wróć do „Gospodarcze to i owo”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość