Zebrane informacje o życiu i twórczości Feliksy Lewandowskiej.

krasnobludek
Administrator
Posty: 488
Rejestracja: 22 lis 2016, 16:45

Zebrane informacje o życiu i twórczości Feliksy Lewandowskiej.

Postautor: krasnobludek » 07 sty 2017, 14:24

Feliksa Lewandowska

Obrazek


poetka, malarka i twórczyni ludowa
Urodziła się 29 lipca 1914 roku. W tym samym roku wraz z rodzicami wyjechała do Rosji.
Do kraju powróciła w 1922r. Tu ukończyła siedem klas szkoły podstawowej, jednakże na dalsze kształcenie nie
pozwoliły warunki materialne.W 1936r. wyszła za mąż i od tego czasu,razem z mężem, aż do jego śmierci zajmowała
się malarstwem i wykonywaniem polichromii w kościołach. Po śmierci męża dalej zajmowała się malarstwem.
Tematyką jej obrazów były pejzaże oraz motywy religijne i ludowe.
Część okupacji przebywała w Niemczech. Podczas okupacji brała czynny udział w życiu kulturalnym, recytując
wiersze i śpiewając razem z siostrą zakazane piosenki.
W 1970r. w Kole Gospodyń Wiejskich w Krasnobrodzie założyła zespół ludowy, dla którego pisała wiersze, piosenki,
układała scenki dialogowe. Była jego kierownikiem artystycznym.
W 1986r. została odznaczona Krzyżem Kawalerkim, otrzymała także Złoty Krzyż Zasługi oraz odznakę
„Zasłużony Działacz Kultury" za działalność kulturalno-oświatową w środowisku wiejskim.
Wiersze Feliksy Lewandowskiej były publikowane w antologiach: „Złote Ziarna" i „Śródpolne pacierze".
Poza tym ukazały się dwa autorskie tomiki wierszy: „Słowa z serca i ducha płynące" (1992) i „Orle nieś me słowa
w świat" (1994) wydane przez Centrum Upowszechniania Kultury w Krasnobrodzie.
Niniejszy tomik poezji zawiera w większości wiersze nie publikowane dotąd, napisane w latach 1999-2000
oraz kilka wierszy z poprzednich publikacji.

STEFAN ALEKSANDROWICZ
Malarka
z Krasnobrodu

Na ukształtowanie się osobowości Feliksy Lewandowskiej wpłynęły głównie wrodzone zdolności twórcze,
dramatyczne przeżycia historyczne,których była naocznym świadkiem i miejsce zamieszkania w pobliżu Sanktuarium
Matki Bożej w Krasnobrodzi ena Roztoczu.
Urodziła się 29 lipca 1914 roku.Wczesne dzieciństwo spędziła wraz z rodzicami w głębi Rosji carskiej. Koszmary
rewolucji pamięta jedynie tak,jak przez mgłę". Po ośmiu latach tułaczki i dramatycznych przejściach
wróciła z rodziną do wolnej od zaborców Polski. Ukończyła siedmioklasową szkołę powszechną. W tym okresie
żywo interesowała się wiejską plastyką obrzędową i literaturą polskiej klasyki. W 1936 r., przyszła twórczyni,
wyszła za mąż. Był to dla jej zainteresowań sztuką moment przełomowy.
Pod wpływem męża Stanisława zaczęła uprawiać malarstwo sakralne.Przez wiele lat wykonywanie polichromii
w kościołach stało się dla nich obojga wielką przygodą twórczą, pasją i źródłem utrzymania.
Druga wojna światowa nie oszczędziła w Krasnobrodzie prawie żadnej rodziny. Już we wrześniu 1939 r. tereny
te stały się areną krwawych walk z Niemcami. Ślady tych tragicznych wydarzeń można odnaleźć nie tylko
na miejscowym cmentarzu, ale przede wszystkim w pamięci starszych mieszkańców miasteczka. Następne lata to koszmar okupacji. Od tamtych dni upłynęło już równo pół wieku. Dla Lewandowskiej jest to w dalszym ciągu czas grozy, który przeżywa w snach i wspomnieniach:
„Było to w środku zimy 1943 roku. Akurat w dzień Matki Boskiej Gromnicznej,drugiego lutego. Niemcy w odwet na partyzantach, którzy działali w okolicznych lasach, postanowili Krasnobród obrócić w perzynę. W tym celu zegnali wszystkich mężczyzn. Zgromadzili ich koło dołów na śmierć. Naszykowali do tego karabiny maszynowe... Strach i rozpacz ogromna!
Lecz kobiety, dzieci nie patrzą cna nic zbiegły się na plac. Stoimy...Lament, łzy i ciche modlitwy. Przyszłam i ja z chlebem, żeby podać mojemu Staszkowi, lecz Niemiec odepchnął mnie bez pardonu. Myślałam,że wnet nastanie koniec świata, lecz Niemcy z jakiegoś powodu się ociągali. Długi czas, aż do zmierzchu prawie,staliśmy tak w śmiertelnym niepokoju.
Tymczasem ksiądz prałat Antoni Wójcikowski odprawiał mszę tuż obok w świątyni naszej. Była to długa msza, gorąca... Modlił się i błagał serdecznie Najświętszą Pannę Naszą Krasnobrodzką o wstawiennictwo, i został wysłuchany. Przybliżył się wieczór.
Wtedy przekonaliśmy się, że okupanci zaniechali zabicia na miejscu.Kazali mężczyznom siadać na samochody.
Dwóch tylko zastrzelili z zimną krwią. Chłopca jednego, który chciał im uciec, i garbatego. A samochody pojechały. Jak się potem dowiedzieliśmy, zawieźli ich do Zamościa, do słynnej rotundy. Umieścili ich w baraku śmierci... Wielu nie przeżyło,lecz mojemu mężowi cudem udało sięuratować".
Feliksa Lewandowska jest osobą głęboko wierzącą. Przeżycia związanez najokrutniejszą z wojen, jaką przeżyła ludzkość, pogłębiły jej wiarę w łaskę Opatrzności Bożej. Jest święcie przekonana o łaskach płynących z tego źródła i chętnie dzieli się refleksjamina ten temat:
„Doświadczyłam tego na swojej własnej skórze. Byłam w kościele na mszy. W klasztorze kwaterował wtedy akurat sztab wojsk niemieckich.Naraz partyzanci przypuścili ostry atak. Zaczął się ostrzał z dział. Słyszeliśmy bliskie wybuchy, ale msza odprawiała się dalej...Naraz rozległ się ogromny łomot jakby coś spadło! Serce mi wprost zamarło. Nie wiedziałam co się dzieje,a to do środka wpadł pocisk artyleryjski! Strach pomyśleć gdyby tak wypalił...Można to sprawdzić, bo jest dotej pory wmurowany w ścianie na wieczną rzeczy pamiątkę...".
Łaskawy los nie oszczędził jednak Lewandowskiej wywózki do Niemiec.Schwytana podczas łapanki podzieliła los męża. Wrócili jednak do kraju szczęśliwie po kapitulacji III Rzeszy. Wrócili również do uprawianego wcześniej malarstwa sakralnego.
Przez kilkadziesiąt lat pracy wymalowali dziesiątki kaplic i kościołów naZamojszczyźnie. Pani Faliksa wykonała
także indywidualnie kilkaset obrazów malowanych farbami olejnymi na płótnie, płycie pilśniowej i brzozowych
deskach. Twórczość ta sytuuje się na pograniczu sztuki amatorskieji ludowej. Cieszy się dużym wzięciem
i kupowana jest chętnie przez wczasowiczów,turystów i pielgrzymów, których Krasnobród każdego roku go-ści.
Tematyką tych obrazów są roztoczańskie pejzaże i obiekty sakralne.Przeważają soczyste, jasne kolory iwyraźny rysunek. To powoduje, że emanują pogodnym klimatem i nadzieją.
Malarka z Krasnobrodu pisze również wiersze. Układa też scenariusze widowisk obrzędowych, które realizuje wraz z miejscowym Kołem Gospodyń Wiejskich na dożynkach, odpustach i innych uroczystościach gminnych i parafialnych.Obecnie praca twórcza przychodzi owdowiałej malarce z coraz większym trudem. Z powodu odklejenia się siatkówki oka przeszła w 1986 r.dwie operacje. Jest co prawda od kilkunastu lat zrzeszona w Stowarzyszeniu Twórców Ludowych, ale nie otrzymuje emerytury twórczej. Żyje więc dość skromnie. Mimo tego jest pogodna i serdecznie gościnna.
Twierdzi z głębokim przekonaniem,że „urodziła się i umrze dla sztuki".

FELIKSA
LEWANDOWSKA

Matka Boża Krasnobrodzka

W powłóczystej sukni, wspaniała, urocza
patrzy na nas z obrazka Królowa Roztocza.
U stóp jej na trawie, na skrawku pieluszki
leży Dzieciąteczko - Jezusek maluśki.
Tyś nas Matuchno zawsze ratowała,
kiedy śmierć nam wszystkim w oczy zaglądała.
Broń nas dalej — od nieszczęść i głodu...
Miej nas w swej opiece Pani Krasnobrodu.

Wróć do „Feliksa Lewandowska - malarka i poetka, pisarka ludowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość