11 rocznica śmierci Ks. Kazimierza Wójtowicza
: 03 sty 2017, 10:29
Ks. Kazimierz Wójtowicz
Urodził się 25 października 1930 roku w Lublinie
Seminarium Duchowne w Lublinie ukończył przyjmując sakrament święceń kapłańskich 22 grudnia 1956 roku, z rąk bp. Piotra Kałwy
1956-1958 roku wikariusz w Bychawie
1958-1969 roku wikariusz w Krasnobrodzie
1969 roku na prośbę ks. Ludwika Liwerskiego, proboszcza parafii w Krasnobrodzie zostaje mianowany proboszczem tejże parafii. Swój urząd pełnił do 1982 roku
1982 roku mianowany na urząd proboszcza par. św. Wawrzyńca w Czerniejowie
11 lipca 1982 roku ulega poważnemu wypadkowi samochodowemu w drodze na nową parafię. Przez długi czas przebywa w szpitalu
1982 - 2000 roku proboszcz parafii w Czerniejowie, skierowany tu na własną prośbę
2000 roku po 44 latach aktywnej pracy kapłańskiej przechodzi na emeryturę
3 stycznia 2006 roku umiera w wieku 75 lat, w 50. roku kapłaństwa
5 stycznia 2006 roku uroczystości pogrzebowe w Archikatedrze Lubelskiej, pochowany na cmentarzu przy ul. Unickiej w Lublinie
"Dziś mogę powiedzieć, że kapłan którego widziałem po raz pierwszy na zdjęciu w sierpniu 1958 roku wpłynął bardzo i na moje życie. Objęło mnie jego nauczanie. Uczył nas wszystkich. Wbijał w nasze głowy, czasem może oporne, jak dojść do Boga, jak się zbawić. Uczył nas jak przekształcać człowieka egoistę, myślącego tylko o sobie, w człowieka altruistę, myślącego o innych. Przepowiadał jak kochać Boga. kapłan, którego dzisiaj żegnamy był gospodarny, oszczędny, lubił ludzi, znał ich po imieniu (.) z satysfakcją mówił dobrze o Tobie, Bracie i Siostro, o nas wszystkich. Kochał nas. bardzo nas wszystkich kochał! Mówił dobrze o ludziach - podkreślam to mocno - nawet o tych, którzy wyrządzili mu jakąś krzywdę."
Fragment homilii ks. prof. Edwarda Walewandera, podczas Mszy św. pożegnalnej odprawionej 8 stycznia 2006r. w Sanktuarium w Krasnobrodzie.
("Gazeta Krasnobrodzka" Styczeń 2006r.)
"Kiedy przewoził swoje rzeczy z Krasnobrodu do nowej parafii, wniósł najpierw wyrzeźbiony przez ludowego artystę Lucjana Borutę krzyż. Stał się on symbolem tego duchowego krzyża, jaki dźwigał odtąd, pełniąc swoje obowiązki duszpasterskie (.) Nowi parafianie (w Czerniejowie) szybko rozpoznali wartość osobową nowego proboszcza. Podjęli współpracę, której owoce pozostają wciąż obecne w pamięci serc, a także widoczne w świątyni i jej otoczeniu. Wyraz tej wdzięczności dali w pożegnalnym słowie podczas uroczystości pogrzebowych (.) Patrząc na całe życie ks. Wójtowicza trzeba powiedzieć, że ogarnęło ono wszystkie tajemnice różańca w ich 4 częściach, z dominacją tajemnic światła. Bo takie jest życie chrześcijanina, nie może go ominąć część bolesna, ale i ona zostaje opromieniona blaskiem Chrystusowego zmartwychwstania, jeżeli żyje się łaską wiary i miłości."
Fragment wspomnień bp. Mieczysława Cisło.
("Gazeta Krasnobrodzka" Styczeń 2006)
Urodził się 25 października 1930 roku w Lublinie
Seminarium Duchowne w Lublinie ukończył przyjmując sakrament święceń kapłańskich 22 grudnia 1956 roku, z rąk bp. Piotra Kałwy
1956-1958 roku wikariusz w Bychawie
1958-1969 roku wikariusz w Krasnobrodzie
1969 roku na prośbę ks. Ludwika Liwerskiego, proboszcza parafii w Krasnobrodzie zostaje mianowany proboszczem tejże parafii. Swój urząd pełnił do 1982 roku
1982 roku mianowany na urząd proboszcza par. św. Wawrzyńca w Czerniejowie
11 lipca 1982 roku ulega poważnemu wypadkowi samochodowemu w drodze na nową parafię. Przez długi czas przebywa w szpitalu
1982 - 2000 roku proboszcz parafii w Czerniejowie, skierowany tu na własną prośbę
2000 roku po 44 latach aktywnej pracy kapłańskiej przechodzi na emeryturę
3 stycznia 2006 roku umiera w wieku 75 lat, w 50. roku kapłaństwa
5 stycznia 2006 roku uroczystości pogrzebowe w Archikatedrze Lubelskiej, pochowany na cmentarzu przy ul. Unickiej w Lublinie
"Dziś mogę powiedzieć, że kapłan którego widziałem po raz pierwszy na zdjęciu w sierpniu 1958 roku wpłynął bardzo i na moje życie. Objęło mnie jego nauczanie. Uczył nas wszystkich. Wbijał w nasze głowy, czasem może oporne, jak dojść do Boga, jak się zbawić. Uczył nas jak przekształcać człowieka egoistę, myślącego tylko o sobie, w człowieka altruistę, myślącego o innych. Przepowiadał jak kochać Boga. kapłan, którego dzisiaj żegnamy był gospodarny, oszczędny, lubił ludzi, znał ich po imieniu (.) z satysfakcją mówił dobrze o Tobie, Bracie i Siostro, o nas wszystkich. Kochał nas. bardzo nas wszystkich kochał! Mówił dobrze o ludziach - podkreślam to mocno - nawet o tych, którzy wyrządzili mu jakąś krzywdę."
Fragment homilii ks. prof. Edwarda Walewandera, podczas Mszy św. pożegnalnej odprawionej 8 stycznia 2006r. w Sanktuarium w Krasnobrodzie.
("Gazeta Krasnobrodzka" Styczeń 2006r.)
"Kiedy przewoził swoje rzeczy z Krasnobrodu do nowej parafii, wniósł najpierw wyrzeźbiony przez ludowego artystę Lucjana Borutę krzyż. Stał się on symbolem tego duchowego krzyża, jaki dźwigał odtąd, pełniąc swoje obowiązki duszpasterskie (.) Nowi parafianie (w Czerniejowie) szybko rozpoznali wartość osobową nowego proboszcza. Podjęli współpracę, której owoce pozostają wciąż obecne w pamięci serc, a także widoczne w świątyni i jej otoczeniu. Wyraz tej wdzięczności dali w pożegnalnym słowie podczas uroczystości pogrzebowych (.) Patrząc na całe życie ks. Wójtowicza trzeba powiedzieć, że ogarnęło ono wszystkie tajemnice różańca w ich 4 częściach, z dominacją tajemnic światła. Bo takie jest życie chrześcijanina, nie może go ominąć część bolesna, ale i ona zostaje opromieniona blaskiem Chrystusowego zmartwychwstania, jeżeli żyje się łaską wiary i miłości."
Fragment wspomnień bp. Mieczysława Cisło.
("Gazeta Krasnobrodzka" Styczeń 2006)